12 godzin, 2100 bankomatów, 9 mln dolarów
Stany Zjednoczone, listopad 2009 |
|
|
 Jeden z kasjerów źródło: FBI To była jedna z najbardziej wyrafinowanych kradzieży w historii. W ciągu 12 godzin, z 2100 bankomatów znajdujących się na trzech różnych kontynentach, skradziono 9 mln dolarów. Sprawa ujrzała teraz światło dzienne.
Niemal rok temu, 8 listopada, doszło do jednej z najbardziej spektakularnych kradzieży w historii. Łupem złodziei padło 9 mln dolarów, które wypłacili w 2100 bankomatach znajdujących się w 280 miastach na trzech kontynentach, a wszystko to zajęło im zaledwie 12 godzin. Oto potęga internetu, hakerów i globalnej przestępczości.
Wszystko zaczęło się w... Mołdawii. Pochodzący stamtąd 28-letni haker znalazł słabe punkty w sieci firmy obsługującej karty kredytowe. Zdobyte informacje wysłał do wspólnika z Estonii. Ten przeprowadził "rekonesans";, sprawdził dane z Mołdawii, odkrył kolejne "słabości" sieci i wszystko to posłał do hakera z Rosji. Ta trójka wraz z tajemniczą osobą, znaną tylko jako Hacker nr 3, stanowiła mózg tej niezwykłej i zaskakującej operacji.
Rosjaninowi udało się dostać do sieci informatycznej firmy, gdzie zdobył informacje na temat kodów PIN i numerów kart debetowych. Wszystkim podwyższył limit wypłacanych pieniędzy. To był jednak dopiero początek. Rosjaninowi powiodła się bowiem rzecz dużo bardziej skomplikowana - stworzył ogólnoświatową sieć "kasjerów", osób, które z podrobionymi kartami debetowymi miały wypłacić pieniądze z bankomatów obsługując sfałszowane karty. Do nich należało od 30 do 50 procent ukradzionych pieniędzy. Reszta miała trafić do czterech hakerów, którzy zaplanowali operację.
 Kolejny z "kasjerów" źródło: FBI W momencie, kiedy "kasjerzy" rozpoczęli wypłatę pieniędzy, hakerzy z Rosji i Estonii włamali się do sieci firmy i próbowali wykasować dane o nielegalnych operacjach. Tutaj jednak ponieśli porażkę. Firma zorientowała się, co się dzieje, zablokował sfałszowane karty i zawiadomił FBI. Pomimo tego hakerom udało się ukraść 9 mln dolarów wypłacając pieniądze z bankomatów w USA, na Ukrainie, w Hong-Kongu, Włoszech, Kanadzie i Estonii.
Do tej pory organa ścigania złapały hakerów z Rosji, Estonii oraz Mołdawii, a także wielu z "kasjerów". Nie udało się jednak dowiedzieć, kim był Haker nr 3.
Źródło: FBI
|